Copywriter, czyli zalety pracy na swoim

W lutym zeszłego roku postanowiłam całkowicie zmienić swoją ścieżkę życiową. Rzuciłam doktorat na uczelni technicznej i zdecydowałam, że pójdę za głosem serca – wybrałam pisanie. Dziś mogę z całym przekonaniem stwierdzić, iż nie żałuję tej decyzji. Jestem copywriterką i jestem z tego dumna.

Pisanie z pasji

Jak już wspominałam tutaj, pisać lubię od zawsze – a przynajmniej odkąd sięgam pamięcią. Gdy byłam na studiach, nieraz brakowało mi chwil, w których mogłabym usiąść i przelać swoje myśli na papier. Wtedy jeszcze pisałam głównie ręcznie – przemyślenia, wiersze, opowiadania… Dziś, działając jako copywriter, piszę zawodowo – tym razem już na klawiaturze. Udało mi się połączyć pasję z pracą zarobkową. Wreszcie czuję, że to, co robię, ma sens. Jednocześnie sprawia mi to masę radości!

Poszerzanie horyzontów

Uwielbiam się uczyć. Copywriting ma tę zaletę, że pisząc, można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy. Robienie researchu do zlecenia bywa bardzo wciągające! W taki sposób udało mi się znaleźć kilka interesujących, pełnych wspaniałych treści blogów i przydatnych sklepów internetowych, na które być może nie natrafiłabym, gdyby nie specyfika mojej pracy. Poznałam zakątki Internetu, o których istnieniu nie miałam pojęcia. Niestety, zdarza się też tak, że czytając jakiś artykuł dla przyjemności, odruchowo wyłapuję w danej treści upchane na siłę słowa kluczowe czy niezręcznie wplecioną reklamę… Cóż, skutek większej świadomości. 😉

Cisza i spokój

Do skoncentrowania się na danym zadaniu potrzebuję ciszy. Albo całkowitej, albo ewentualnie delikatnego szumu w tle – takiego, który mnie nie rozprasza. Dlatego właśnie najlepiej pisze mi się w domu lub w kawiarni ze spokojną muzyką, oddalonej od ścisłego turystycznego centrum. Nie odnalazłabym się na open space. Spacery między biurkami, zbyt głośne rozmowy, praca przerywana „mityngami” – to zdecydowanie nie dla mnie.

Rano czy wieczór?

Nie jestem rannym ptaszkiem. Na pełnych obrotach działam po południu i wieczorem. Będąc jeszcze w szkole, lubiłam uczyć się do nocy. Znacznie łatwiej przychodziło mi siedzenie do późna, niż zmuszanie się do wstania o nieludzkiej godzinie po to, aby powtórzyć materiał przed klasówką. Dziś, pracując na swoim, mogę zacząć pracę później i skończyć też później. Dla mnie to idealna sytuacja. Nie muszę zwlekać się o świcie, by dojechać na drugi koniec miasta do biura. Bardzo to sobie cenię.

To tylko kilka głównych plusów mojej obecnej pracy. Są też inne, które dostrzegłam, a z upływem czasu pojawią się pewnie kolejne. Nie oznacza to, że jest łatwo i kolorowo. Po prostu jest… inaczej. Dla mnie lepiej. Podsumowując – dobrze być copywriterem! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *